More selected projects

 

Komora Arctic dla Cryo Science

 

Aby pacjent mógł w maksymalnie bezpiecznych i komfortowych warunkach zażywać kąpieli w zimnie potrzeba wielu godzin spędzonych nad projektem. Przekonałem się o tym na własnej skórze. Stworzenie Komory Arctic to dobry przykład tego, że prosto wyglądające rozwiązania są efektem długich godzin solidnego projektowania.

Bo efekt końcowy zaskakuje minimalizmem. Patrząc na tę machinę nie widzi się tej całej skomplikowanej technologii, która w niej drzemie. Nie widać gołym okiem rozwiązań, pozwalających pacjentom na obcowanie wyłącznie z zimnym powietrzem, nie zaś gazami. Nie dostrzega się możliwości cyfrowego zapisu danych o pacjencie i jego chorobach, dzięki którym realna jest w pełni spersonalizowana terapia. Na pierwszy rzut oka nie widzi się też jak bardzo użyteczny jest cyfrowy interfejs, informujący użytkownika o wszystkim, co aktualnie się dzieje w kriokomorze i umożliwiający kontakt z rzeczywistością poza komorą. Tak samo niedostrzegalny jest głośnik do komunikacji z operatorem. Elektronicznie sterowane okno, zapewniające pacjentom opcję bezpiecznego leczenia z głową powyżej strefy mroźnej temperatury, również nie jest tym na co zwracamy uwagę w pierwszym momencie zetknięcia z maszyną.

To, co przykuwa nasz wzrok, to profesjonalnie wyglądające urządzenie, nieprzerażająca wyglądem aparatura. Widzimy czystość, bezpieczeństwo i prostotę, co przekłada się na naszą chęć do skorzystania  z komory. I dokładnie taki efekt chcieliśmy z Cryo Science uzyskać i właśnie dla niego poświęciliśmy wiele dni, tygodni i miesięcy pracy.

Pacjent, zachęcony całościowym efektem zewnętrznym, wchodzi do komory i może skorzystać z terapii. Nad jego głową, na suficie oraz u jego stóp znajdują się ledowe oświetlenie, dzięki którym błędnik nie traci orientacji w zamgleniu, które panuje w komorze. Dziesięciocalowy wyświetlacz, odporny na niskie temperatury, informuje go o bieżącym stanie zabiegu. Wnętrze jest zaprojektowane tak, by nigdzie nie mogły gromadzić się zanieczyszczenia, przez co komfort użytkowania poszerza się o poczucie higieniczności otoczenia.

Perspektywa pacjenta naprawdę jest najistotniejsza. Możesz zaprojektować najlepszą kriokomorę, ale jeśli nie włożysz wysiłku w zadbanie o komfort Klienta, on za nic nie będzie chciał skorzystać z Twojej oferty. Wystarczy zajrzeć, co ludzie piszą w Internecie na temat swoich obaw związanych z krioterapią. Sam zabieg jest dla niektórych z nich tak przerażający, że nieprzyjaźnie wyglądająca komora może skutecznie odstraszyć ich od skorzystania z terapii.

Cryo Science o tym wszystkim doskonale wie, a ich sukces nie jest wynikiem zbiegu okoliczności. Dobre poznanie obaw i oczekiwań użytkowników przełożyliśmy na konkretne rozwiązania, które już powyżej opisałem. Nie zadbaliśmy wyłącznie o pacjentów, ale także o operatorów urządzenia oraz osoby, które transportują maszyny. Z uwagi, że produkt sprzedawany jest na rynku globalnym, dużo uwagi poświęciliśmy logistyce, łatwości montażu u Klienta oraz serwisowi. Dowodem niech będzie fakt, że przygotowane do transportu urządzenie mieści się w każdych standardowych drzwiach i windach, co w tego typu produktach jest ewenementem.

Podczas prac nad projektami podobnymi do tego, o którym piszę, najważniejsza jest rola zadania sobie trudu na samym początku projektu i wyobrażenia sobie końcowego użytkownika produktu. Kim jest? Czego się boi? Jak mogę ułatwić mu korzystanie z maszyny? Co sprawi, że poczuje się komfortowo i bezpiecznie? Projektantowi nie wolno tracić z oczu celu, jakim jest maksymalne zadowolenie użytkownika produktu.

 

Szybki kontakt!
+
Wyślij!
Top