More selected projects

 

Atomic Ice Cream Lab's - Urządzenie przeznaczone do produkcji lodów z użyciem azotu

 

Najwyższy budynek na świecie. Największy park rozrywki. Największa sztuczna wyspa. Największe lotnisko. Najbardziej ekskluzywny na świecie hotel, bo siedmiogwiazdkowy. Najdroższe radiowozy na świecie. Największe centrum, a w zasadzie miasteczko handlowe. Podwodny hotel. Sztabkomaty, z których można pobrać złoto, zamiast banknotów. Brak podatku dochodowego.

Dubaj, święte miasto przepychu i pieniądza. Raj ze złota. Miejsce pod każdym względem “naj”. To również stolica najdroższych deserów na świecie. Przykładowo w kawiarni Scoopi Cafe w Dubaju podają deser o nazwie "Black Diamond", który wykonany jest z włoskich trufli, irańskiego szafranu oraz 23-karatowego jadalnego złota. Jedna porcja to koszt bagatela 817 dolarów. Gdyby zaś ktoś miał ochotę na najdroższą babeczkę na świecie, to Dubaj go nie zawiedzie. "Golden Phoenix" to ciasteczko stworzone z organicznej mąki, najwyższej jakości masła, czekolady prosto z Włoch oraz ziaren wanilii z Ugandy. Jednak o wartości babeczki stanowią 23-karatowe jadalne płatki złota i zatopione w tym kruszcu truskawki.

Nie miałem okazji skosztować tych specjałów, ponieważ mam ciekawsze pomysły na wydawanie pieniędzy, niż zjadanie ich. Prawda jest jednak taka, że w Zjednoczonych Emiratach Arabskich mnóstwo jest nieprzyzwoicie bogatych ludzi, którzy chętnie skuszą się na cukierniczą nowinkę. Cena nie gra roli. Inwestorzy, którzy zlecili mi przeprojektowanie urządzenia do produkcji lodów celowali właśnie w takiego Klienta.

Jedną z najważniejszych rzeczy w mojej pracy jest zrozumienie potrzeb docelowego użytkownika. A więc podczas projektowania dla europejskich Klientów mam na uwadze przede wszystkim ergonomię, oszczędność i maksymalną użyteczność urządzenia. Praca ze ściśle określonym budżetem to mój chleb powszedni, do którego przywykłem. Wyzwaniem w pracy dla Inwestorki z Dubaju był fakt, że miałem zaproponować absolutnie ekskluzywne urządzenie dla Klientów, którzy nie skąpią pieniędzy na luksusy.

Chwileczkę, napisałeś: Inwestorki? Tak, drogi czytelniku, kobiety w Dubaju zajmują się biznesem. To chyba jedyne miejsce, w którym muzułmanki mogą się kształcić, być właścicielkami firm, spełniać się zawodowo. Oczywiście… o ile pozwoli na to jej męski opiekun - mąż, ojciec lub brat. Nie dajmy się oszukać - w Dubaju nie ma równouprawnienia, a nieznajomość różnic kulturowych może zaprowadzić Cię wprost za kratki. Z moją zleceniodawczynią nie mogłem nawet uścisnąć ręki po owocnych ustaleniach; musiałem również uważać, by nawet mój wzrok nie został zinterpretowany jako ujma. Muszę przyznać, że prowadzenie rozmów na temat projektu i jednoczesne pilnowanie się, by w niczym nie urazić czyichś obyczajów potrafi być męczące. Jestem bardzo zadowolony, że udało mi się sprostać temu wyzwaniu i pozyskać zaufanie Klienta. To doświadczenie uświadomiło mi również, jaką cenną rzeczą jest możliwość zacieśniania więzi z Klientami w naszym kręgu kulturowym. W Dubaju mój kontakt z inwestorami był bardzo oficjalny.

Sam projekt cechował się tym, co bardzo lubię w mojej pracy - szukaniem kreatywnych rozwiązań przy ograniczonych możliwościach. Wszystkie komponenty dostałem gotowe, trzeba było jednak tak zaprojektować produkt, by nie było oczywiste, że to stara maszyna w nowej odsłonie. Urządzenie składa się z dwóch stref: wagi oraz miejsca, gdzie dozowany jest azot i mieszana ciecz. W projekcie niezwykle istotne było bezpieczeństwo pracy dla obsługi urządzenia oraz łatwość utrzymania go w czystości. Ale najważniejszy był oczywiście wygląd, bo to on miał nadać produktowi wrażenie całkiem nowej maszyny.

Po tym projekcie pozostanie mi na pewno pozytywne wspomnienie miejsca na ziemi, w którym - w odróżnieniu od polskich realiów - ma się wrażenie, że wszystko jest możliwe. Podróże kształcą. Praca z Klientem z całkowicie odmiennego kręgu kulturowego nie jest już dla mnie przeszkodą.

 

Szybki kontakt!
+
Wyślij!
Top